Genevieve szła dalej. Kontynuowała marsz, ale dziewczyny Sloane nagle zablokowały jej drogę, więc nie miała innej opcji, jak tylko się zatrzymać i odwrócić.
– Gdzie jest co? – zapytała Genevieve, patrząc Sloane prosto w oczy bez wahania.
Sloane podeszła do niej autorytatywnie. Każdy jej krok był pełen pychy.
Stanęła przed Genevieve.
Obie patrzyły sobie prosto w twarze, nie mrugając.
Sloane wyciągn
















