Podczas kolacji tego wieczoru L.V. spojrzał na Genevieve.
Ledwie tknęła swoje jedzenie.
Było oczywiste, że coś ją gryzie.
– Czy wszystko w porządku? – zapytał L.V., odkładając widelec i skupiając całą uwagę na Genevieve.
Znerwicowana Genevieve chwyciła łyżkę i uśmiechnęła się niezręcznie. – Tak, w porządku. Po prostu nie mam zbyt dużego apetytu.
– Wciąż jednak potrzebujesz sił.
Genevieve uśmiechnę
















