Przez całą noc L.V. i jego ludzie byli w rzece, z niepodzielną uwagą szukając Genevieve.
L.V. nawet nie czuł na skórze nocnego chłodu.
Od momentu, w którym zdał sobie sprawę z tego, co się stało, nie potrafił trzeźwo myśleć.
Czuł się, jakby ogarnęło go jakieś szaleństwo.
Genevieve była jego światem i światłem, a bez niej pogrążyłby się w całkowitej ciemności.
Mieli tylko tę noc na poszukiwania, po
















