Dominic wypadł ze swojego pokoju, ściskając telefon.
Wszedł do pomieszczenia pełnego mężczyzn w mundurach siedzących przed komputerami i piszących coś na klawiaturach.
Alaric podszedł do Dominica. Jego oczy były zimne, a usta zaciśnięte w wąską linię.
„Właśnie dzwoniła!” – krzyknął Dominic.
„Kto dzwonił?” – zapytał Alaric, niemal rozkazującym tonem.
„Genevieve. Właśnie dzwoniła. Użyła tego numeru.
















