Urodzinowa ofiara Diabła: Osiemnastoletnia i spętana

Urodzinowa ofiara Diabła: Osiemnastoletnia i spętana

Autor: Lulu Wild

Rozdział 2
Autor: Lulu Wild
18 cze 2026
Zaczęła odchodzić, a wraz z każdym jej krokiem całe jej życie zdawało się obracać w ruinę. Szła powoli, mając nadzieję, że Dominic nagle ją zatrzyma i powie, że to wszystko był tylko głupi żart, ale on tego nie zrobił. Powrót do domu zajął Genevieve prawie dwie godziny. Marzyła tylko o tym, by pójść prosto do pokoju i wypłakać oczy, ale gdy tylko otworzyła drzwi, usłyszała głosy dochodzące z kuchni. Otarła łzy i skierowała się w stronę drzwi kuchennych. Z wnętrza dobiegł czyjś głos: – Genevieve została wybrana na jedną ze służebnic Diabła! Oczy Genevieve natychmiast rozszerzyły się w szoku; w jednej chwili zapomniała o swoim złamanym sercu. Podbiegła do drzwi z sercem na ramieniu. Nie mogła się przesłyszeć, prawda? Ona? Jedna z wybranych służebnic Diabła? Weszła do kuchni i zobaczyła tatę, mamę oraz Silasa. Wszyscy siedzieli przy stole. Silas był prezesem innej wpływowej firmy. Był człowiekiem bezlitosnym, gotowym na wszystko, by osiągnąć swój cel. – O czym ty mówisz? – zapytał Silasa ojciec Genevieve. Rodzice spojrzeli w stronę wchodzącej córki, ale lord Silas nawet nie drgnął. – Dobrze mnie słyszałeś, Arthurze, ale powtórzę jeszcze raz. Twoja córka, Genevieve, została wybrana na jedną ze służebnic Diabła. Serce Genevieve zamarło, gdy usłyszała to zdanie po raz drugi. Żołądek podszedł jej do gardła, a usta otworzyły się w niemym przerażeniu. Matka podbiegła do niej i próbowała pomóc jej ustać na nogach. Zerwanie z Dominikiem nie wydawało się już Genevieve tak złą wiadomością. W rzeczywistości, w porównaniu z tym, co właśnie usłyszała, była to nowina niemal radosna. Ona?! Jedna z wybranych służebnic Diabła?! Genevieve pobladła jak ściana. Spojrzała na Silasa, który od momentu jej wejścia do kuchni nie zaszczycił jej ani jednym spojrzeniem. Jeśli Silas był bezlitosny, to Diabeł był okrutny. Jeśli Silas był potworem, to Diabeł był demonem. Jeśli Silas był koszmarem, to Diabeł był twórcą tych koszmarów. Innymi słowy, kimkolwiek był Silas, Diabeł był tysiąckrotnie gorszy. Mówiono, że Diabeł to sama śmierć, ponieważ według plotek, które słyszała Genevieve, nikt, kto widział Diabła po tym, jak zamknął bramę swojego zamku, nie wyszedł stamtąd żywy. Genevieve wstrzymała oddech. Pragnęła tylko obudzić się z tego przerażającego snu. – Genevieve – zawołała mama. – No dalej, wstań. Genevieve spojrzała na matkę drżącymi wargami. – Mamo, co on mówi? Matka Genevieve westchnęła z litością. – Najpierw wstań. Genevieve powoli podniosła się z ziemi. Wciąż ciężko oddychała z szoku. – Co tu się dzieje? – zapytał zdezorientowany ojciec Genevieve. Silas westchnął z irytacją. – Jego brama została otwarta i musimy go przebłagać, zanim nas wszystkich pozabija. Genevieve zachwiała się. – Co?! Jej serce zabiło jeszcze szybciej niż za pierwszym razem. Próbowała wyobrazić sobie, jak może wyglądać Diabeł, a wszystkie obrazy, które podsuwała jej wyobraźnia, były tak przerażające, że musiała przestać o tym myśleć. Oddychała głęboko. – Jeśli wysłanie tam naszych dziewcząt nas nie zabije, to co niby miałoby to zrobić? – zapytał ojciec Genevieve. – Postaraj się mnie zrozumieć, Arthurze. Diabeł jest bardziej mściwy niż kiedykolwiek. Jeśli tego nie zrobimy, może tu przyjść i zniszczyć każdego z nas. – Przestań mnie wciągać w to, co wydarzyło się piętnaście lat temu. Nie miałem z tym nic wspólnego. – Nie ma znaczenia, czy brałeś w tym udział, czy nie, bo kiedy on wyjdzie zza tej bramy, zniszczy mnie, ciebie i wszystkich innych, nie zadając żadnych pytań. Z tego, co Genevieve słyszała przez lata, rodzina Diabła była najpotężniejszą w kraju; bez względu na to, kim się było – prezydentem czy gubernatorem – trzeba było prosić ich o pozwolenie na jakiekolwiek działania. Diabeł otruł całą swoją rodzinę – w rezultacie zginęli jego rodzice, rodzeństwo i inni krewni. Po tym incydencie Diabeł zabił również wszystkich pracowników swoich rodziców i w gniewie zamknął bramę zamku, odcinając się od świata. Silas i inni wpływowi ludzie bali się, że Diabeł przyjdzie także po nich, ale uspokoili się, słysząc, że zamknął się w twierdzy. – Dlaczego nie możemy kogoś wynająć? Nie popieram wysyłania tam naszych córek. – Tylko nasze dziewczęta mogą nas uratować w tej sytuacji. Genevieve westchnęła ciężko i zebrała się w sobie. Podeszła do stołu i spojrzała na Silasa. Nie była gotowa, by trafić do domu mordercy i zostać jego służebnicą. Nie była gotowa na śmierć. – Ja nie idę. Silas po raz pierwszy tego dnia uniósł na nią wzrok. Jego oczy były zimne i pełne gniewu. – Nie proszę cię o pozwolenie, podobnie jak nie proszę o nie twojego ojca. Moja obecność tutaj to tylko formalność. Wstał, górując nad wszystkimi w pomieszczeniu. – Będę na nią czekał u podnóża góry jutro rano. Genevieve załamała się. Spojrzała na ojca, szukając ratunku. Ojciec spuścił wzrok ze smutkiem i westchnął. Kroki Silasa ucichły w oddali. Łzy Genevieve spływały po jej bladych policzkach. Matka spojrzała na ojca. Też była zdruzgotana tym, co się działo, ale wiedziała, że jej mąż niewiele może zdziałać – Silas był dziesięć razy potężniejszy i bogatszy od niego. Mimo to spróbowała: – Arthurze... – Nic nie mogę na to poradzić – przerwał jej ojciec Genevieve. – Przygotuj się do wyjazdu jutro rano, tak wcześnie, jak to możliwe. Ojciec wstał od stołu. Genevieve zawołała za nim z płaczem: – Tato... proszę... ja nie chcę iść... on mnie zabije...

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2 – Urodzinowa ofiara Diabła: Osiemnastoletnia i spętana | Czytaj powieści online na beletrystyka