Adrian poczekał, aż odgłos kroków Maevy ucichnie, po czym podszedł do L.V., który wyraźnie próbował dojść do siebie.
— Zamieniam się w słuch — powiedział L.V., poprawiając się na łóżku.
Z nieznanego powodu cieszył się, że Adrian pojawił się akurat w tym momencie, ale postanowił mu o tym nie mówić.
Adrian odetchnął głęboko.
Nie miał pojęcia, o czym mogliby porozmawiać.
Choć Adrian i L.V. byli spokr
















