L.V. wstał, a za nim Genevieve. Był gotowy do wyjścia.
Silas podszedł do nich, celowo wbijając wzrok w Genevieve.
Uścisk L.V. na nadgarstku dziewczyny zacisnął się, a on sam posłał Silasowi lodowate spojrzenie.
Silas przywołał na twarz uśmiech. „Już wychodzicie? Dlaczego nie poczekacie i nie zjecie z nami lunchu? To wielki zaszczyt gościć was u siebie, każdy z nas chętnie zasiadłby z wami do stołu
















