Rania nie była pewna, co się z nią dzieje, ale każdego ranka wymiotowała. Żołądek jej się przewracał, a w gardle miała tak sucho.
Przestała zażywać truciznę, ale prawdopodobnie było już za późno, skoro odczuwała już jej skutki.
– Co jest nie tak? – Rania chlusnęła wodą na bladą twarz. Jej policzki były zapadnięte, jakby od kilku dni nic nie jadła.
Poprzedniej nocy, zanim zasnął, Maximus powiedział
















