Rania bała się o swoje życie. Nawet po tym wszystkim, co przeszła, strach był stałym elementem jej egzystencji, ale mimo to nigdy nie mogła się do niego przyzwyczaić.
Zwłaszcza teraz, gdy król szedł w stronę samochodu. Rania czuła grozę w dołku brzucha, ale towarzyszyło jej też oczekiwanie i tęsknota.
Podświadomie dotknęła znaku na szyi, zanim się powstrzymała i splotła palce, wpatrując się w tył
















