Rania szła o krok za Starszym Gaylem. Spacerowali właśnie po ogrodzie – tym samym, w który Rania wpatrywała się z okna swojej sypialni.
Była tu po raz pierwszy, gdyż zawsze pozostawała w środku i nie zwiedzała zbytnio pałacu. W uszach wciąż brzmiały jej słowa Declana, że nie wolno jej błąkać się po okolicy.
Rania uznała ten ogród za orzeźwiający. Słodki zapach kwitnących kwiatów sprawiał jej przyj
















