Rania zwymiotowała wszystko, co zjadła; żołądek jej się przewracał, a mała buteleczka w kieszeni parzyła jak żywy ogień, ilekroć pomyślała o tym, co powiedział jej ojciec.
Po tym wszystkim, co musiała znieść w watasze Czarnego Kamienia, wciąż zdołali wciągnąć ją z powrotem, a tym razem prosili, by wykonała za nich brudną robotę. Robiło jej się niedobrze na samą myśl o tym.
Mieli plan zdetronizowan
















