Pół dnia.
Eiten wpatrywał się w niebo, które zaczynało jaśnieć. Nastał już dzień. Pół dnia to bardzo mało czasu, by przekonać Maximusa.
Wciąż byłby zbyt wściekły, by myśleć trzeźwo, ale Eiten wiedział, że Maximus pożałuje tego później, gdy ochłonie.
A jednak pół dnia to było za mało czasu.
Cholera.
Co mam zrobić?
– Zrób wszystko, co w twojej mocy, aby oboje byli bezpieczni. – Eiten patrzył, jak Ka
















