– Nigdy cię nie okłamałam. – Rania zamknęła oczy, gdyż ból w podbrzuszu był zbyt silny. Z trudem łapała oddech.
Na jej czole wystąpił zimny pot, ale zagryzła wargę, by nie wydać z siebie żadnego dźwięku, choć gdy przemówiła, jej głos drżał.
– Killian próbował mnie dotknąć. Nigdy nie kłamałam, gdy ci o tym mówiłam, ale ty nigdy mi nie wierzyłeś. Trzymałeś jego stronę. Nie tylko mnie nie obroniłeś,
















