Butelka w jej dłoni była zimna, lecz z jakiegoś powodu ten mały przedmiot parzył ją w skórę. To była wolno działająca trucizna, którą dał jej ojciec.
Rania zastanawiała się, jak długo zajmie truciźnie ostateczne zabicie króla. Miesiąc? Dwa miesiące? Rok?
Jak dobrze przygotowani byli ci ludzie do detronizacji króla? Zastanawiała się nad wieloma rzeczami, ale w końcu jej jedynym problemem był on; ch
















