Kean nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała. Otworzyła szeroko oczy i uchyliła usta, próbując znaleźć słowa, które odwiodłyby ją od tego zamiaru, lecz nie wiedziała, co powiedzieć.
Spojrzenie Ranii było inne niż zwykle. W jej oczach malowała się determinacja.
– Kean, proszę. Daj mi czas. Twoim celem jest powstrzymanie wojny, prawda? Nie musisz wywoływać wojny domowej z królem. Wiesz, że jeśli do te
















