– Sprawiała kłopoty pod moją opieką? – Maximus przechylił głowę leniwie. Chciał usłyszeć, co ten człowiek ma mu do powiedzenia. – Jakie kłopoty twoim zdaniem może mi sprawić?
Alaric wyglądał na opanowanego, siedząc na krześle; patrzył na króla, ale nie w jego oczy, ponieważ intensywność jego spojrzenia była nie do zniesienia. – Mój królu. Nie mogę tego powiedzieć, bo jeśli to zrobię, przedstawię j
















