Rania nie wiedziała, co o tym myśleć. Miała mieszane uczucia, musząc opuścić watahę Czarnego Kamienia. Tego właśnie chciała. Wyczekiwała dnia, w którym w końcu nie będzie musiała oglądać ludzi, których nienawidziła.
Ale jednocześnie, nawet w najśmielszych snach, nigdy nie wyobrażała sobie, że wyjedzie w ten sposób. Druga szansa na przeznaczonego była czymś niezwykle rzadkim, można by rzec – niesły
















