– Co powiedziałeś? – Maximus zmrużył oczy, patrząc na swojego królewskiego betę. Przestał go dusić i nieco zelżył ucisk na jego szyi, by ten mógł znów oddychać.
– W ciąży... Rania jest w ciąży... – powiedział szybko Eiten, zachłannie łapiąc powietrze. Myślał, że zginie z ręki Maximusa. Cóż, równie dobrze mógłby być martwy, bo sposób, w jaki Maximus na niego piorunował wzrokiem, sprawiał wrażenie,
















