Wtedy czuję zapach moczu. Przewracam oczami i próbuję wstrzymać oddech. I to ma być facet, który pilnuje głównego wejścia do swojego stada? Ten cały Dean jest głupszy, niż myślałem. Dziwię się, że nie zaatakowano ich, zanim tu dotarliśmy.
„Jest w drodze?” pytam powoli, przekrzywiając głowę i pozwalając, by mój wilk połączył swoje spojrzenie z moim. Czerwony odcień, dowodzący, że jestem Alphą, spra
















