„Myślisz, że tak łatwo mi uciekniesz, mała owieczko?” Ryker ma twarz w zagłębieniu mojej szyi, jego gorący oddech zostawia wilgoć na mojej skórze. Nie dotyka mnie, lecz wodzi nosem tuż nad moim ramieniem, a po moim ciele przechodzą ciarki i nie potrafię powstrzymać wstrząsającego mną dresu. Jego głos jest inny, głębszy, bardziej surowy, z metalicznym pogłosem, jakby dawno go nie używał. Kiedy się
















