45- Ryker
– Hej, stary. Przepraszam. Ta cała sprawa z przeznaczoną nieźle zryła mi banię. Wszystko z nią w porządku?
Wzrusza ramionami. – Mam tylko nadzieję, że nie będę tak głupi na punkcie mojej przeznaczonej, kiedy w końcu się pojawi. Nie mam czasu na te wasze pierdoły, które ty i twój wilk odwalacie. Zwłaszcza teraz, skoro w dającej się przewidzieć przyszłości pełnię dyżur przy Lunie dwadzieśc
















