Słyszę więcej warczeń, a potem głuche uderzenie w bok naszego samochodu, które sprawia, że zaczyna nami chwiać na boki. Jeeves rzuca pod nosem kilka niewybrednych słów, ale nie zmniejsza prędkości SUV-a, wprowadzając zaledwie kilka korekt, by uchronić nas przed dachowaniem. Gdyby tylko chciał, prawdopodobnie mógłby być kierowcą kaskaderem.
"O JA PIERDOLĘ!" – piszczę, gdy jakaś zakrwawiona głowa ud
















