44- Ryker
Cały ten dzień był istnym emocjonalnym rollercoasterem. Dodajmy do tego brak snu i mojego wilka martwiącego się o to, co tak przeraziło Kennedy zeszłej nocy, że jej krzyki obudziły ją samą i połowę domu sfory.
Mogę tylko w nieskończoność krążyć po swoim pokoju, mając nadzieję, że usłyszę jakąkolwiek z ich rozmów. Najwyraźniej to wszystko jest tu normalne i każdy po prostu zajmuje się swo
















