Alaric podbiegł do Dominica, który wpatrywał się w niego ze zdumieniem. Bez słowa klepnął go w ramię i wpadł do kościoła. Zaskoczyło go jednak, że budynek był niemal pusty.
Nie było śladu po Seraphinie ani Marcelli. Powoli wyszedł na zewnątrz i spojrzał na Dominica zdezorientowany: „Gdzie jest moja żona i cała reszta?”
„Mówisz poważnie?” – zapytał Dominic. „Stary, twój ślub miał być dwie godziny t
















