Gniew na twarzy Seraphiny nie zniknął; jedyne, o czym mogła myśleć, to wyrzucenie Alarica z domu.
Zanim jednak zdążyła cokolwiek powiedzieć, Marcella chwyciła ją podekscytowana za rękę i zapytała: „Mamusiu, Alaric powiedział, że jest moim tatusiem. Czy to prawda?”.
Seraphina przeniosła wzrok na córkę, która patrzyła na nią z dołu. Złagodziła wyraz twarzy i pochyliła się do poziomu Marceli: „Tak, A
















