Po kilku sekundach biegu Serafina zatrzymała się. Jaki był sens ucieczki, skoro Alaryk miał zginąć? Nie, zamierzała walczyć u jego boku, a jeśli przegrają i ci ludzie spróbują ją tknąć, rzuci się do morza.
Wiedziała jednak, że Alaryk nigdy się na to nie zgodzi, więc schyliła się i powoli podeszła pod osłonę skał. Chwyciła gruby kij i ukryła się tam, gdzie nikt nie mógł jej dostrzec.
Ramię rwało ją
















