Seraphina wiedziała, że nie myła się cały dzień, ale postanowiła zrobić to dopiero, gdy zrobi się ciemno. Na razie ważniejsze było zadbanie o usta.
Przynajmniej jeśli umrze później w lesie, nie będzie to z cuchnącym oddechem.
Gdy podeszła do wody, pochyliła się i dokładnie umyła patyk najlepiej, jak potrafiła.
Kiedy uznała, że jest czysty, wypłukała usta słoną wodą i zaczęła szorować język patykie
















