Seraphina zarumieniła się. „Nie teraz, skoro jesteś już gotowy do pracy, ale kiedy wrócisz”.
„Dobrze, kochanie, twoje życzenie jest dla mnie rozkazem” – odpowiedział Alaric i jeszcze raz pocałował ją w usta. „Wrócę bardzo wcześnie, dobrze? Zróbmy sobie małe przyjęcie tylko we dwoje. Co ty na to?”
„Bardzo bym chciała” – odparła Seraphina. „Mogę upiec małe ciasto, które będzie pasować do wina”.
„Rób
















