Cassie czekała z niepokojem na nurków, którzy wypływali coraz dalej i głębiej w morze.
Krążyła niespokojnie brzegiem, desperacko licząc na dobre wieści. Po wielu godzinach poszukiwań nurkowie w końcu wyszli z wody i ogłosili, że nie ma po nich śladu.
Cassie nalegała, by szukali jeszcze raz, ale dowódca ekipy powiedział jej, że to daremne – nieważne, jak długo będą przeszukiwać toń, wynik będzie te
















