Serafina zdała sobie sprawę, że Alaric nie panuje nad swoimi czynami. Z wciąż uniesionym rannym ramieniem i prawą dłonią na jego ramieniu, lekko uderzyła go kolanem w krocze.
Alaric szybko ją puścił i położył dłoń na swoim nabrzmiałym przyrodzeniu, które teraz pulsowało bólem.
Serafina odbiegła w bok i podniosła koszulę Alarika, którą wcześniej rzuciła na ziemię. Otrzepała ją i próbowała szybko za
















