Alaric trzymał Serafinę za rękę, ignorując dziwne spojrzenia, jakie rzucali im ludzie. Wsiedli do taksówki i błyskawicznie dotarli do hotelu, jako że znajdował się bardzo blisko portu.
Gdy przechodzili obok sali konferencyjnej, jeden z organizatorów zauważył Alarica wychodzącego z hali. Szybko podszedł do niego i radośnie przywitał jego oraz Serafinę.
„Tak się cieszę, że oboje żyjecie! Myśleliśmy,
















