Następnego ranka Alaric, Seraphina i Marcella wyruszyli razem na lotnisko. Marcella była podekscytowana, ponieważ po tak długim czasie miała wreszcie spotkać dziadków.
Kiedy ich samolot wylądował, asystent Alarica podstawił samochód na lotnisko, skąd Alaric pojechał prosto do domu rodziców Seraphiny.
Seraphina i Marcella jako pierwsze weszły do środka. Pani Sterling była tak zachwycona, że wybiegł
















