Nawet nie wiem, gdzie jestem, ale mój wilk skacze z zachwytu i wyje. Pozwalam Rhysowi ciągnąć się przez korytarze domu watahy, aż wpada do pokoju i wciąga mnie za sobą. Zatrzaskuje drzwi i zanim zdążę cokolwiek powiedzieć, Rhys więzi moje usta w palącym, gorącym pocałunku.
Nigdy wcześniej nikogo nie całowałem, ale w tej chwili nie obchodzi mnie, że nie wiem, jak to się robi. Chcę tylko czuć jego
















