Obserwuję z boku polany, jak Vance wiotczeje na polu bitwy. NIE!!!
Próbuję do niego pobiec, ale wilk Rhysa szybko gryzie mnie w ucho i mnie powstrzymuje. Przez więź mentalną szczeka: „Ellis, kochanie, trzymaj się planu. Wiedzieliśmy, że to możliwe, jeśli Vance tu przyjdzie, ale nie możemy teraz przestać. Musimy pokonać Alfę Mordecaia”.
Zerkam z powrotem na Vance’a, ale jego już tam nie ma. Jedynym






![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)

