„Kaelen. Tak, Kaelen. Musisz się obudzić”.
Słabo słyszę te słowa, ale mój umysł nie rejestruje ich znaczenia. Nie mogę jednak zignorować potrząsania za ramię. Ech. Miałem taki piękny sen.
Powoli uchylam powieki i fukam: „Przestań! Budzę się!”.
Gdy w końcu otwieram oczy i obraz pokoju staje się wyraźny, pierwszą rzeczą, jaką widzę, jest uśmiechnięta twarz Ellisa tuż przede mną.
Kiedy jednak próbuję
















