POV Vaxen
Kaelen i ja stoimy po obu stronach rannego bety. Zdejmujemy z niego dłonie, gdy otwiera oczy. Po tym, jak w trakcie leczenia wrócił do ludzkiej formy, spogląda to na mojego mate, to na mnie, po czym pyta: — Co się stało? Myślałem, że umrę.
Kręcę głową. — Nie dzisiaj. Nie pozwolimy na to.
Na twarzy Kaelena błąka się blady uśmiech. — Przywróciliśmy cię i będziemy leczyć innych w miarę trwa
















