Wchodząc do gabinetu Vaxena, wołam: „Czy dobrze słyszałem? Czy Thatcher naprawdę wraca, żeby pracować dla nas nad tymi kontraktami sojuszniczymi?”.
Vaxen podnosi wzrok znad papierów i komputera, powoli potakując głową. „Cóż, pracował nad kilkoma projektami związanymi ze zgromadzeniem, a teraz nad kontraktami. Kazałem mu też prześwietlić wszystkie firmy powiązane z watahami, które planują lub już p
















