POV Ellis
Jestem taka szczęśliwa, że udało nam się znaleźć Sloane. I jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że ona sama była zachwycona pomysłem dołączenia do nas. Nie zaglądam do jej umysłu, by dowiedzieć się, co się u niej działo, ale największym znakiem, jak zawsze, jest fakt, że mieszkała w mieście z ludźmi. Większość wilkołaków tego nie robi, chyba że musi. Czuję też, że to sprawa osobista, więc
















