Myślę, że moja ruja w końcu minęła. Po raz pierwszy, odkąd tu przybyłem, budzę się z jasnym umysłem. Co więcej, nie mam już tego wewnętrznego pragnienia, by Rhys wypełnił mnie swoim nasieniem. Nie narzekam, ale chciałbym w końcu porozmawiać z rodzicami i dokończyć poznawanie reszty watahy.
Obracam się w stronę szafki nocnej. Lekki uśmiech błąka się na mojej twarzy. Ach, jest około siódmej rano. Ma






![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)

