Pędzę między drzewami, przeskakuję nad głazami i omijam krzaki. Poruszam nogami tak szybko, jak tylko potrafię. Z każdym krokiem serce bije mi mocniej, gdy odgłosy bitwy docierają do moich uszu. Warknięcia zwycięstwa zmieszane ze skowytem bólu przeszywają mi serce. To nie powinno się dziać, a wszystko przez mojego ojca. Jego chora potrzeba bycia najpotężniejszym i sprawienia, by wszyscy mu się kła
















