Wzdycham z ulgą na widok Alfy Mordecaia leżącego bez ruchu na ziemi. Jest to jednak krótkotrwałe, gdy odwracam się i skanuję pole bitwy. Serce mnie boli na widok wszystkich rannych i martwych wilkołaków. To nie musiało dojść do tego punktu.
Słaby uśmiech nagle rozlewa się na mojej twarzy, gdy mój wzrok zatrzymuje się na Sloane i Kaelenie. Sloane podnosi się z ziemi i jest całkowicie uleczona. Gdy
















