Punkt widzenia Alfy Mordecaia
Och, chce mi się rzygać.
Zerkam na oba stoliki, próbując powstrzymać wargę przed pogardliwym wygięciem w stronę Alfy Vaxena i jego grupy.
Czy ci goście mogą być bardziej irytujący? Nie dość, że dostali najlepszy pokój, to jeszcze mają najlepszy stolik w restauracji. Nie obchodzi mnie, czy są właścicielami hotelu. Jako klient powinienem dostawać to, czego chcę.
A opróc
















