Sunny leżał rozciągnięty w błocie, wpatrując się w niebo. Nie musiał nawet łapać oddechu, bo cała walka od początku do końca trwała mniej niż dziesięć sekund. Nikt nie zginął, nie został ranny, ani nawet poturbowany… no, może poza padlinożercą. To było zupełnie nieoczekiwane.
Spojrzał na truchło potwora, żeby upewnić się, że naprawdę nie żyje, a potem przywołał runy i sprawdził, ile Fragmentów Cie
















