Słoneczny, Nefis i Cassie siedzieli na gałęzi wielkiego drzewa, czekając na zachód słońca. Gałąź była na tyle szeroka, że zmieściłaby się na niej dwa razy więcej osób, więc nie martwili się, że zostaną zauważeni z ziemi. Mimo to pozostawali cicho i nieruchomo, ostrożni wobec gigantycznego potwora, który czasami pojawiał się pod ich kryjówką.
Odgłos jego kroków przeszył dreszczem napięte ciała trze
















