Odskakując od martwego padlinożercy, Sunny podniósł miecz i zagwizdał, dając Cassie znać, że może bezpiecznie wyjść. Wkrótce wyczołgała się z małego otworu w koralowej ścianie i ostrożnie postawiła stopy na ziemi. Opierając się na lasce, niewidoma dziewczyna wstała i lekko przekręciła głowę, nasłuchując cichego odgłosu jego kroków.
Sunny podszedł do Cassie i wziął ją za rękę, delikatnie kładąc ją
















