Cienie wpatrywały się w Sunny’ego, a Sunny wpatrywał się w cienie.
Po chwili sytuacja stała się nieco niezręczna.
Sunny poruszył się lekko, a potem z wahaniem zapytał:
– Eee… zamierzacie coś zrobić?
Cienie nie zareagowały, pozostając nieruchome i ciche, jak od samego początku.
Właściwie to nie widział, żeby się poruszyły albo wykazywały jakiekolwiek oznaki życia. Pod tym względem były nawet bardzi
















