JESSIE: Schodzę do schronu, żeby powiedzieć wszystkim, że jest w porządku i mogą wyjść. Widzę Lissę, ale nie widzę Liama. – Lissa, gdzie jest Liam? – Wystrzelił, jakby gonił go duch czy coś. – Wystrzelił gdzie? – Nie wiem, coś o tym, że Kes jest ranna, ale jeszcze mi nie odpisał. – Kiedy wyszedł? – Może jakieś 15 minut temu. – Świetnie, po prostu kurwa świetnie.
JAMES: Docieram do szpitala i widzę
















