CAMRON: Pozwalam Alfie Drake'owi zaprowadzić się do domu watahy, gdzie każe jednemu z omeg przynieść mi lód. „Czuję się trochę głupio” – przyznaję mu. (Nie boję się przyznać do błędu przy nim, nie jestem jednym z tych próżnych Alf, którzy nie przyznają się do pomyłki z obawy przed okazaniem słabości). „Dlaczego?” – pyta. „Cóż, po pierwsze, nie wiedziałem, że to twoja córka, a po drugie, pozwoliłem
















