JAMES: Podciągam ją do klęku podpartego i wnikam w nią od tyłu. Nie potrafię się powstrzymać, wbijam się w nią z impetem. Spoglądam w dół i obserwuję, jak wchodzę i wychodzę z jej ciała. Obracam nas tak, byśmy znaleźli się równolegle do wielkiego lustra w garderobie. „Odwróć głowę, patrz, jak cię pieprzę” – mówię do niej. Pcham biodrami, trafiając w ten punkt, który sprawia, że jej ścianki się zac
















