JAMES: Kieruję się do gabinetu taty. Pukam i czekam na pozwolenie. – Wejść – woła. Wchodzę, zamykam za sobą drzwi i siadam przed jego biurkiem.
DRAKE: – Rozumiem, że nie musiałeś zostawać ze swoją partnerką i matką? – Nie, nie byłem potrzebny. – Więc, jakie masz pomysły na nowy plan dla Jessie? – Niech robi to, co robi, a w środę, jeśli lub kiedy jej partner wystąpi, by ją naznaczyć, pozwólmy im n
















